Menu Zamknij

Wygodna bielizna na co dzień – kiedy wiesz, że naprawdę dobrze ją wybrałaś?

ABR-013

Wygodna bielizna na co dzień – kiedy wiesz, że naprawdę dobrze ją wybrałaś?


Autor: Salon Bielizny ROTEX

Są ubrania, które zakładamy po to, żeby było je widać.

Bielizna na co dzień ma trochę inne zadanie.

Zakładamy ją rano, a później siadamy za kierownicą, pracujemy, chodzimy, schylamy się, robimy zakupy, odpoczywamy. Mija kilka godzin.

I jeśli przez ten czas ani razu nie pomyślałaś:

„muszę to poprawić”,
„tu mnie uciska”,
„znowu się zwinęło”,

to bardzo możliwe, że wybrałaś naprawdę dobrze.

Bo jedna z najlepszych rzeczy, jakie można powiedzieć o codziennej bieliźnie, brzmi:

„Założyłam ją rano i zapomniałam, że mam ją na sobie.”

I właśnie temu chcemy poświęcić dzisiejszy odcinek Akademii Bielizny ROTEX.

Wygoda zaczyna się tam, gdzie kończy się poprawianie

Czasami przy wyborze majtek koncentrujemy się głównie na dwóch rzeczach: rozmiarze i wyglądzie.

Są ładne? Są.

Rozmiar się zgadza? Zgadza.

Bierzemy.

Tyle że ciało nie spędza dnia nieruchomo przed lustrem.

Bielizna pracuje razem z nami. Materiał rozciąga się i wraca do swojego kształtu, pas reaguje na siadanie i wstawanie, a wykończenie nogawek przez wiele godzin pozostaje w kontakcie ze skórą.

Dlatego prawdziwego komfortu nie ocenia się wyłącznie wzrokiem.

Czuje się go w ruchu.

Jeżeli majtki trzeba co jakiś czas poprawiać, zsuwają się, rolują, wpijają w ciało albo zaczynają przeszkadzać po kilku godzinach, warto poszukać przyczyny.

I nie zawsze będzie nią niewłaściwy rozmiar.

Czasami wystarczy zmienić fason

To jedna z rzeczy, które bardzo dobrze widać w przymierzalni.

Kobieta może przez lata kupować ten sam rodzaj majtek, ponieważ uznała kiedyś:

„To jest mój fason.”

A później przymierza coś innego.

Wyższy stan. Inaczej wykrojoną nogawkę. Szerszy bok. Delikatniejsze wykończenie.

I nagle:

„O, te leżą zupełnie inaczej.”

Nie dlatego, że poprzedni fason był zły.

Po prostu ciało i bielizna zaczęły lepiej ze sobą współpracować.

Właśnie dlatego nie chcemy powiedzieć Ci, że na co dzień najlepsze są figi, brazyliany, stringi czy jeszcze inny konkretny krój.

Nie istnieje jeden fason najwygodniejszy dla wszystkich kobiet.

Znacznie ważniejsze jest to, gdzie bielizna układa się na Twoim ciele i co dzieje się z nią, kiedy zaczynasz się ruszać.

Zrób coś, czego prawdopodobnie nie robisz podczas przymierzania

Usiądź.

Naprawdę.

Jeżeli masz możliwość przymierzenia bielizny, nie oceniaj jej wyłącznie stojąc przed lustrem.

Usiądź.

Zrób kilka kroków.

Pochyl się.

Sprawdź, czy pas nadal znajduje się tam, gdzie powinien. Zwróć uwagę, czy nogawki nie zaczęły uciskać i czy materiał nie próbuje przesunąć się w miejsce, w którym nie powinien się znaleźć.

To bardzo prosty test.

Ale czasem właśnie wtedy okazuje się, że model, który przez pierwsze trzydzieści sekund wydawał się idealny, nie będzie najlepszym wyborem na kilkanaście godzin zwyczajnego dnia.

Badania dotyczące bielizny i odzieży przylegającej do ciała potwierdzają, że nacisk wywierany przez materiał jest jednym z czynników wpływających na odczuwanie dopasowania i komfortu.

My w salonie nie potrzebujemy jednak czujników mierzących nacisk.

Najlepszy czujnik przynosisz ze sobą.

To Twoje ciało.

Materiał? Tak. Ale nie tylko jego nazwa

Bawełna ma bardzo dobrą opinię i słusznie jest często wybierana do codziennej bielizny.

Nie oznacza to jednak, że każda bawełniana para majtek automatycznie będzie wygodniejsza od każdego modelu wykonanego z innych materiałów.

Na komfort wpływa również sposób wykonania dzianiny, jej grubość, elastyczność, przepuszczalność powietrza oraz to, jak radzi sobie z wilgocią. Badania materiałów przeznaczonych na bieliznę pokazują właśnie taką zależność – liczy się nie tylko włókno, ale cała konstrukcja materiału.

Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na jedną liczbę na metce, warto zrobić coś prostego.

Dotknąć materiału.

Sprawdzić jego miękkość.

Przyjrzeć się szwom.

Zobaczyć, jak pracuje gumka.

Zwrócić uwagę na wykończenie nogawek.

To drobiazgi, których prawie nie zauważamy w sklepie.

Ale ciało zauważy je po kilku godzinach.

Jest jeszcze jeden mały fragment, na który warto spojrzeć

To klin, czyli wewnętrzna część majtek znajdująca się w kroku.

Warto sprawdzić, z czego został wykonany. Zalecenia dotyczące zdrowia i komfortu okolic intymnych zwracają uwagę m.in. na unikanie zbyt ciasnej bielizny oraz wybieranie modeli z bawełnianym panelem.

I tyle medycyny potrzebujemy w tym artykule.

Nie chcemy straszyć materiałami ani tworzyć podziału na bieliznę „dobrą” i „złą”.

Chcemy jedynie przypomnieć, że majtki są jednym z niewielu elementów garderoby, które przez wiele godzin mają bezpośredni kontakt z bardzo delikatną częścią naszego ciała.

Dlatego jakość ich wykonania naprawdę ma znaczenie.

Ładna czy wygodna?

Jedno i drugie.

Nie widzimy powodu, żeby wybierać.

Koronka nie musi oznaczać niewygody.

Bawełna nie musi oznaczać nudy.

Delikatna bielizna może być komfortowa, a najbardziej klasyczne majtki mogą okazać się źle dopasowane.

Dlatego zamiast pytać:

„Jaki rodzaj majtek jest najwygodniejszy?”

spróbuj zapytać:

„W jakiej bieliźnie to ja czuję się najlepiej?”

Ta niewielka zmiana pytania robi ogromną różnicę.

Z przymierzalni ROTEX

Jest taki moment, który bardzo lubimy.

Klientka przymierza model, po który właściwie nie przyszła.

Może ma inny krój niż zwykle. Może jest trochę wyższy. Może inaczej układa się na pośladkach.

Patrzy w lustro.

Robi kilka kroków.

I mówi:

„O… tych prawie nie czuję.”

Dla nas to nie jest mało istotna uwaga.

To jedna z najlepszych recenzji codziennej bielizny.

Bo nie zawsze chodzi o to, żeby po założeniu majtek poczuć więcej.

Czasami chodzi właśnie o to, żeby poczuć mniej.

Mniej ucisku.

Mniej poprawiania.

Mniej myślenia o tym, co mamy pod ubraniem.

A więcej swobody.

Nie kupuj bielizny dla manekina

Manekin nie siada.

Nie schyla się.

Nie prowadzi samochodu.

Nie spędza ośmiu godzin w pracy.

Ty tak.

Dlatego bielizna, która pięknie wygląda na zdjęciu, nadal musi zdać najważniejszy test:

Twój zwyczajny dzień.

Jeżeli rano ją zakładasz, a wieczorem uświadamiasz sobie, że przez cały dzień ani razu nie musiałaś jej poprawić – prawdopodobnie wydarzyło się coś bardzo dobrego.

Bielizna dopasowała się do Ciebie.

A nie Ty do niej.

Najlepszy komfort? Ten, o którym zapominasz

Nie potrzebujemy więc rankingu pięciu najlepszych fasonów.

Nie potrzebujemy jednej odpowiedzi dla wszystkich kobiet.

Potrzebujemy bielizny, która pasuje do konkretnej kobiety i jej codzienności.

Takiej, która pozostaje na swoim miejscu.

Nie uciska.

Nie przeszkadza.

Dobrze pracuje razem z ciałem.

I pozwala zapomnieć o sobie przez następnych kilka godzin.

Bo być może właśnie na tym polega największy paradoks dobrej bielizny:

im lepiej spełnia swoje zadanie, tym mniej o niej myślisz.

Jeżeli nie wiesz, który fason będzie odpowiedni dla Ciebie – przymierz.

W Salonie Bielizny ROTEX w Myślenicach możesz spokojnie porównać różne rozwiązania i znaleźć bieliznę dopasowaną nie tylko do rozmiaru, ale przede wszystkim do Twojego ciała i tego, jak żyjesz na co dzień.

Bo piękną bieliznę dobrze jest zobaczyć.

A wygodną – przestać zauważać.

Salon Bielizny ROTEX
Akademia Bielizny ROTEX

Nie tylko o bieliźnie. O kobietach, które ją noszą.